Pojazdy autonomiczne w miastach bliżej i szybciej niż się wydaje. Bloomberg i Aspen zapowiadają transportową rewolucję.
Smart City

Pojazdy autonomiczne w miastach bliżej i szybciej niż się wydaje. Bloomberg i Aspen zapowiadają transportową rewolucję.

Firmy motoryzacyjne przy zakupie samochodu proponują nam coraz bardziej wyrafinowanych “asystentów jazdy”, systemy ułatwiające codzienną podróż. Jednak już wkrótce na drogi wyjadą pojazdy w pełni automatyczne. Rola człowieka ograniczy się w nich do wybrania trasy. Czeka nas prawdziwa rewolucja – wynika z raportu przygotowanego przez Instytut Aspen i Fundację Bloomberga.

Mobilność to jedno z kluczowych wyzwań, przed którymi stają miasta na całym świecie. Wynika to z analizy procesów rozwojowych metropolii, chociażby zjawiska suburbanizacji, czyli rozlewania się miast na strefy otaczające aglomerację, a także wzrostu motoryzacji i transportochłonności współczesnej gospodarki. Antidotum na te bolączki ma być tzw. ekonomia pasażerska, której fundamentem staną się pojazdy autonomiczne i inteligentne technologie miejskie. Termin ten pojawił się wraz z zawrotną szacunkową kwotą 7 bilionów dolarów, która oznacza wartość wytworzonego rynku usług i towarów już w pierwszych latach funkcjonowania – tak przynajmniej wynika z raportu Intela z jesieni 2017 roku.

Pod koniec ubiegłego roku fundacja Bloomberg Philanthropies wydała Globalny Atlas Pojazdów Autonomicznych w Miastach. To kompleksowa, jedyna w swoim rodzaju mapa, która pokazuje, w jaki sposób miasta i władze lokalne na całym świecie przygotowują się do przejścia na pojazdy autonomiczne, czyli w pełni zautomatyzowane systemy wykonujące wszystkie funkcje związane z jazdą, bez jakiejkolwiek interwencji ze strony człowieka. Jak wskazuje raport, pojazdy autonomiczne (AV) dysponują potencjałem by móc przekształcić miasta w sposób, który dopiero zaczynamy pojmować. Ta przełomowa technologia wpłynie nie tylko na politykę miejską związaną z transportem, ale będzie również miała poważne konsekwencje dla użytkowania gruntów, wzrostu gospodarczego i rozwoju społeczności. Pojazdy tego typu mogą bardzo dobrze realizować ideę współdzielenia dóbr w inteligentnych miastach. Na przykład: ten sam pojazd po rozwiezieniu pasażerów może przez resztę dnia pełnić inne role, jak rozwożenie towaru o małych gabarytach.

Eksperci Bloomberg Philanthropies oraz Aspen Institute próbują skonfrontować burmistrzów i miejskich liderów z przedstawicielami przemysłu i polityki, aby zrozumieć długotrwałe wyzwania dla miast i im sprostać. Miasta dostrzegają szereg rozwiązań opartych na technologii AV, od tranzytu pasażerów po taksówki, aż po transport towarowy. Jednak najczęstszą przewidywaną rolą systemów AV jest wypełnianie kiepsko funkcjonujących obszarów w systemach transportowych, co jest kluczowym zagadnieniem sprawnej komunikacji, które planiści nazywają “ostatnią milą”.

Raport wskazuje również spore bariery do przezwyciężenia. Z sondy wykonanej na grupie 30 miast wynika, że wyzwaniem jest walka o znalezienie ludzkich i finansowych zasobów do realizacji większej liczby projektów. Niektóre miasta napotykają przeszkody w postaci centralnych i ponadlokalnych szczebli władzy, które chcą zastępować lub wręcz działają w kontrze do lokalnych działań. Jednocześnie sporo miast wspólnie testuje różne produkty AV, w tym zmodernizowane auta i zupełnie nowe typy pojazdów, takie jak przenośniki (małe AV wielkości wózka, które poruszają się po chodnikach). Miasta wybierają do testów przestrzenie o dużej różnorodności. Należą do nich parki technologiczne, kampusy uniwersyteckie, dzielnice rewitalizacji miast i dawne ośrodki olimpijskie – miejsca, które ułatwiają izolowanie AV od reszty miasta.

Projekt zwraca uwagę na miasta działające na rzecz transformacji, organizujące testy branżowe, opracowujące proaktywną politykę i plany oraz monitorujące rozwój technologii, zastosowań i rynków AV. Mapa obejmuje pilotażowe wdrożenia autonomicznych pojazdów, działania polityczne, w których ważną rolę odgrywają władze miejskie lub metropolie. Jak łatwo można dostrzec, Stany Zjednoczone i Europa mają podobną ilość wdrożeń. W Europie koncentrują się one w Wielkiej Brytanii, Holandii i Skandynawii, na czele z Helsinkami, gdzie zaczęła się europejska przygoda z AV w mieście. Na półkuli wschodniej temat AV intensywnie eksplorują Australia, Singapur. Niestety, widać, że w nasza część Europy jest zupełnie pusta i nadal po kilku miesiącach aktualizowania atlasu, nie pojawiły się żadne nowe informacje o pilotażach lub zaawansowanych planach w miastach w Europie Środkowej i Wschodniej. Wyjątkiem jest Tallin, ale Estonia w każdej technologicznej nowince stara się być w światowej awangardzie.

Piotr Smolnicki, ekspert z Politechniki Gdańskiej w dziedzinie zastosowania w metropoliach różnych rozwiązań AV, rozróżnia trzy płaszczyzny techniczno-organizacyjne w zautomatyzowanej mobilności, które łączy jedynie poprawa bezpieczeństwa ruchu:

− Automobile autonomiczne – czyli po prostu ponad 150-letnia ewolucja tego środka transportu indywidualnego, poprzez współczesny samochód, w którym występują już zaawansowane systemy sterowania, takie jak ACC (Adaptive Cruise Control), ADAS (Advanced Driving Assistance System) czy AEB (Autonomous Emergency Breaking), aż po pełną automatyzację, jak tzw. Autopilot marki Tesla – skrócie, to rozwiązanie niewiele zmieni, ponieważ z założenia samochód będzie należał do kierowcy, członka jego rodziny lub firmy, a lubiący jeździć nie będzie chciał pozbyć się władzy nad samochodem (czyli kierownicy);

− Samochody samosterujące – czyli rewolucyjne podejście do samochodu jako indywidualnego środka transportu, ale współdzielonego (połączenie funkcjonalności car-sharingu i ride-sharingu) – to rozwiązanie może przyczynić się do zmniejszenia liczby samochodów per capita (np. jeżeli rodziny zrezygnują z posiadania drugiego, a nawet wszystkich aut), ale może też przyczynić się do zwiększenia liczby pojazdów na jezdniach (tak jak ma to miejsce w wyniku pojawienia się serwisów ‘uberopodobnych’); powodzenie zależy m.in. od lokalnej polityki transportowej, np. poprzez oferowanie przejazdów łączonych z transportem zbiorowym i tworzenie stref ograniczonego ruchu dla wszelkich (‘niejednośladowych’) pojazdów transportu indywidualnego;

− Mikrobusy bezzałogowe – czyli rewolucyjne podejście do mobilności ludzkiej w ogóle – to rozwiązanie koncentruje się na budowaniu dostępności na krótkich dystansach (tzw. pierwszej/ostatniej mili), potrzebnej w szczególności najsłabszym uczestnikom ruchu: dzieciom wraz z ich opiekunami, kobietom w ciąży, osobom starszym czy z niepełnosprawnościami ruchowymi, pomagając dotrzeć do lokalnych miejsc codziennego użytkowania, takich jak lokalny sklep na przedmieściach, szkoła, przychodnia, stacja kolejki – w tym ostatnim przypadku (i jemu podobnych) busiki bezzałogowe powinny przyczyniać się do umocnienia pozycji transportu zbiorowego, a w konsekwencji do równoważenia rozwoju; należy też wspomnieć, że mikrobusy bezzałogowe powinny uzupełniać lokalną ofertę rowerową, w tym roweru miejskiego.

Tego typu podejście do rozwiązań techniczno-organizacyjnych testują od pewnego czasu Helsinki. W stolicy Finlandii – jak tłumaczy Piotr Smolnicki – zaczęło się od nietypowego na skalę światową projektu Kutsuplus, czyli autobusu na żądanie (wtedy jeszcze z kierowcą, kulturalnym i uprzejmym). Projekt pojawił się i zakończył swój krótki żywot w 2015 roku w związku ze zbyt długim oczekiwaniem na przewóz i wydłużającymi się trasami, co wynikało z niewystarczającej liczby pojazdów. Rada Miasta Helsinek, niewielką ilością głosów odrzuciła plan zakupu 100 małych busików, których liczba miała umożliwić przekroczenie masy krytycznej dla zapewnienia efektywności tego rozwiązania techniczno-organizacyjnego. Tymczasem już w 2014 roku pojawiały się eksperymenty z pojazdami samosterującymi i takie właśnie pojazdy pojawiły się w międzyczasie na ulicach Helsinek gdzie dziś kursują regularnie.

Piotr zauważa, że w nowej ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych (przyjętej 11 stycznia 2018 r.) zmieniono słowo ‘samosterujący’ – istniejące już w polskim prawie i powszechnym języku (m.in. w kontekście pocisków i dronów) – na ‘autonomiczny’ – zawierający wyrażenie obcojęzyczne i wieloznaczne. Tymczasem zwrotem ‘pojazd autonomiczny’(AV – Autonomous Vehicle) posługuje się głównie część promocyjno-komunikacyjna przemysłu motoryzacyjnego i łykające to chętnie media. Stwierdzenia ‘samochód samosterujący’ (Self-Driving Car) używa branża ICT z Google i należącym do niego Waymo na czele, a terminem ‘bez-kierowcy’ (Driverless Shuttle), co w kontekście kursów organizatorów/operatorów publicznych i komercyjnych można by zastąpić zwrotem ‘bezzałogowy’ – posługuje się sektor publiczny, głównie uczelnie i miasta oraz drobni producenci motoryzacyjni.

Dobrym uzupełnieniem tego tekstu będzie rozmowa z Piotrem Smolickim na temat AV w miastach i jak on widzi perspektywy rozwoju.

Wracając do raportu, w założeniu twórców inicjatywa Atlasu nie tylko bezpośrednio przyspieszy prace nad AV, ale będzie również wspierać miasta na całym świecie w przygotowaniach do autonomicznej rewolucji pojazdów. Atlas stworzony przez Aspen i Bloomberg pomoże czołowym miastom świata przygotować się do przesiadki do autonomicznych pojazdów – rzeczywistości, która nie jest już tak odległą przyszłością.

Cały atlas znajduje się tutaj:
https://avsincities.bloomberg.org/global-atlas/about

Wysłuchaj rozmowę z Piotrem Smolnickim na podcaście Openity

Najbliższe spotkanie Civic Hub w Gdańsku poświęcone jest Autonomic Vehicles. Spotkanie o 18:00 w City Meble w Gdańsku. Śledźcie stronę i znajdziecie tam wkrótce szczegóły http://civichub.pl/